Koszt fotografa ślubnego

Z racji swojej pracy jaką jest tworzenie tekstów na potrzeby jednego z kobiecych portali internetowych, przechadzam się po różnego rodzaju forach natrafiając na coraz to nowe smaczki.

Najczęstszym pytaniem jest bowiem: Ile płacicie za fotografa ślubnego?

Zastanawiam się wtedy, czy to pytanie samo w sobie jest ciut absurdalne, bo przecież są różne warianty, czy może odpowiedzi są pozbawione wszelkiej logiki.

Konkurencja wśród fotografów w chwili obecnej jest ogromna. Na każdym kroku widać reklamy, linki i auto promowanie. Jednak fakt, że ktoś jest w stanie, na swój własny ślub wynająć fotografa za 1000 zł, jest dla mnie na prawdę zastanawiający. OK.. Są osoby, które nie mają pieniędzy na profesjonalne zdjęcia, ale w takiej sytuacji wolałabym dać aparat własnemu kuzynowi, niż płacić za coś co będzie w podobnej jakości. Wiem co mówię. Na owych forach dziewczyny dzielą się fotografiami ze swojego wielkiego dnia i uwierzcie mi, nieliczne z nich są warte czyjejkolwiek uwagi.

Druga sprawa jest też taka, że ludzie często nie znają się na usługach jakie zamawiają, a potem wychodzą z tego kwiatki. Kilka dni temu jedna z pań umieściła na portalu społecznościowym, w grupie ślubnej, rozkładówki swojej foto-książki. Została zjechana przez użytkowniczki z góry na dół (faktycznie karty wyglądały tragicznie).

Dobrze w takim razie zastanówmy się, o co chodzi w cenie fotografa ślubnego?

Co ona zawiera? Dlaczego jeden fotograf żąda kwoty 1800 zł a inny 5000 zł?

-Doświadczenie: Wielu pseudo fotografów jest zdania, że już sam zakup lustrzanki, czyni ich profesjonalistami. Przecież sprzęt w dzisiejszych czasach jest tak rozbudowany, iż sam cyka zdjęcia. Potem idą na swoje zlecenia i używają aparatu w trybie automatycznym, a co gorsza posługując się lampą wbudowaną strzelającą na wprost. Nie kochani. Tak się tego nie robi.

-Sprzęt: Dobry fotograf poświęcił lata i pieniądze na kompletowanie sprzętu. Jego lustrzanka nie kosztuje 1000 zł. Na zlecenie zawsze przychodzi z kilkoma kartami pamięci, kilkoma drogimi obiektywami (często droższymi niż samo body), lampą zewnętrzną i często kilogramami innego sprzętu. A amatorzy? Przejdźcie się na śluby obcych osób. Amatorów, w ostatnim czasie bardzo łatwo spotkać.

-Region: To też bardzo ważny aspekt, choć niezależny od samego fotografa. Nie chodzi tu bowiem o zawyżanie cen a o miasto, gdzie mieszkacie. Przykładowo w samym lubelskim, ludzie zarabiają znacznie mniej niż w Warszawie. Wszystko jest tam tańsze więc usługi często też automatycznie są zaniżane.

-Ilość osób na weselu: Ta opcja nie zawsze jest brana pod uwagę, choć niektórzy fotografowie się jej trzymają. Bowiem istotną różnicą jest wesele na 80 osób w porównaniu z tym na 200. Załóżmy, że w pakiecie zdjęć weselnych macie 200 obrobionych zdjęć. Przy weselu na 200 osób około 100 zdjęć wychodzi na same pary przy stołach. A chyba chcecie mieć każdego na zdjęciu? Chociażby na pamiątkę?

-Dodatki: albumy, odbitki, foto-książki, pendrive, płyta. Weźmy taki album. Fotograf w swojej ofercie może zawrzeć album, ale są ich różne rodzaje. Koszt profesjonalnego ślubnego albumu to zazwyczaj 500 zł. Ciekawe czy jak podpisujecie umowy z tańszymi fotografami to dostaniecie ładny profesjonalny album czy pierwszy lepszy wart 100 zł, który gwarantuję wam, że nie spełni waszych oczekiwań. Tak samo jest z płytami i całą resztą. Chyba lepiej dostać płytę w ładnym, spersonalizowanym pudełku?

-Zakres: Przygotowania, ślub, wesele, plener… Wszystkie te opcje macie w waszych pakietach? A może zdecydowaliście się jedynie na uwiecznienie samej ceremonii? To także ma istotne znaczenie.

-Ilu fotografów: Zdecydowaliście się z drugą połówką, że chcecie fotorelację od przygotowań aż po oczepiny. Zamówiliście fotografa za 2400 zł i żyjecie w błogostanie. Nagle przychodzi dzień ślubu i orientujecie się, że przecież mieszkacie w dwóch różnych miejscach a żaden fotograf się nie rozdwoi. To samo w momencie przysięgi. Fotograf robi wam wspaniałe ujęcia i nagle pada mu sprzęt, zacinają się karty (wiem, wiem to najgorszy scenariusz, ale takie też się zdarzają).

-Licencja fotografa: Wielu fotografów nawet nie wie, że w kościołach nie można fotografować bez specjalnie wyrobionej licencji, której zdobycie wymaga ukończenia kursu fotografii liturgicznej (kurs również jest płatny). Następuje dziwna sytuacja. Macie wchodzić do kościoła, a tu ksiądz prosi o przedstawienie owej licencji. Fotograf robi wielkie oczy, a do uwieczniania ceremonii nie dochodzi.

-Podatki – podatek dochodowy , VAT itp.

Jest wiele czynników wpływających na cenę fotografa. Mogłabym wymienić ich jeszcze kilka. Pytanie jednak nasuwa się jedno. Czy po przeczytaniu tych kilku punktów nadal uważacie, że warto?

Trzymam kciuki aby wasz ślub był najpiękniejszym dniem w życiu i co najważniejsze: dobrze uwiecznionym.

Odbitki zdjęć uwiecznione na powyższych fotografiach są autorstwa Grzegorza Kucharskiego.
Reklamy

6 Comments Add yours

  1. Natalia pisze:

    Jak we wszystkim – za jakość się płaci. A fotografie ze ślubu to pamiątka na całe życie. My płaciliśmy ok. 2000 zł za reportaż ze ślubu + wesela. I jesteśmy zadowoleni. Nie robiliśmy sesji w plenerze, bo obydwoje nie lubimy pozować.

    Polubienie

    1. literattka pisze:

      O to właśnie chodzi. Pamiątkę na całe życie 🙂 Mam nadzieję, że ludzie to zrozumieją i nie będzie rozczarowań w ich wielkim dniu 🙂

      Polubienie

  2. Nie mieliśmy na ślubie fotografa, więc zupełnie nie orientuję się w cenach, ale argumenty, które przedstawiłaś mają sens 🙂

    Polubienie

    1. literattka pisze:

      Przynajmniej nie mieliście powodu do zawodu :):P niestety jest wiele par, która płaci za fotografów te 1000zł a potem pluje sobie w twarz. Dzięki za odwiedziny!

      Polubienie

  3. Z większością się muszę zgodzić:) trochę nie widzę opcji robienia zdjęć dwustu osobom siedzącym przy stołach, bo co to za pamiątka? Checklista, kto przyszedł? 😉 o wiele lepszą pamiątką są zdjęcia w trakcie życzeń czy samej zabawy. Ale to takie moje podejście reporterskie.
    Święta racja z tą licencją – i nie chodzi tylko o to, że są księża ktorzy o nia pytają (jest ich całkiem sporo). Nie wyobrażam sobie, by ślub kościelny fotografował ktoś bez wiedzy na temat przebiegu ceremonii i tego, jak się zachować w strefie sacrum – który noe będzie wiedział gdzie powinien i może być.
    Ale zwróciłabym jeszcze uwagę na jedną ważną rzecz -portfolio fotografa. Czy odpowiada nam jego styl i czy może pokazać nam,choćby podczas osobistego spotkania (bo wiadomo, nie wszystko wrzuca się na stronę) pełen reportaż.

    Polubienie

    1. literattka pisze:

      Oczywiscie to ze stołami było przykładem:) i fakt można sfotografować ludzi przy życzeniach czy chociażby zdjęć pozywanych z ramką na sali 😉 chodziło mi raczej o pokazanie w jaki sposób wyliczyć mniej więcej ile tych zdjęć wychodzi;) takie szacunkowe wyliczenia dla laików 😉 co do albumów również się zgodzę, choć przez wzgląd na to iż wiele par ogranicza się do wyboru na podstawie internetu bądź polecenia znajomych, świadomie pominęłam tę kwestię;) takich przykładów można podać bardzo wiele, ale czy wtedy każdy doczyta tekst do końca ?;)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s